poniedziałek, 14 lipca 2014

Follow back

Witajcie Aniołki,
rozmyślałam nad tym od kilku miesięcy, lecz nie dawało mi spokoju. Aż w końcu coś we mnie pękło. Postanowiłam, że wznowię pisanie bloga. Dlaczego podjęłam taką, a nie inną decyzję? Kilka osób mnie poprosiło. Po rozmowie z nimi zrozumiałam, iż w jakimś stopniu moje refleksje im pomagają. Wiedzą wtedy, że nie są sami, że istnieją na świecie takie osoby jak oni.
Boję się.
Boję się bardzo, iż mi nie wybaczycie. Spójrzmy prawdzie w oczy. Zostawiłam Was, choć obiecałam, że będę wspierać. Przepraszam. Nie musicie wybaczać, ale pragnę, abyście wiedzieli, jak bardzo jest mi przykro.
Przez pewien okres czasu wszystko się układało, lecz coś zrozumiałam. Nigdy już nie będzie tak jak dawniej. Nie pasuję do tego ''normalnego świata'' w jakim większość żyje. Ja nie chcę być normalna. Chcę być inna. Chcę być sobą. I właśnie poprzez pisanie bloga chcę odzwierciedlić siebie.
Przepraszam, jeśli się zawiedliście. Nie jestem dokładnie tą samą osobą co pół roku temu, ludzie się zmieniają. Lecz nadal chcę pomagać, ponieważ wiem jakie piekło przechodzicie. Ból rozrywający od środka, którego nie idzie złagodzić w żaden sposób. Rozumiem Was.

***
Pewnie uważacie, że nie ma już dla Was nadziei. Że nikt Wam nie pomoże. Że jest to niemożliwe. Gówno prawda. 
Wiecie co pomaga? Druga osoba.
No tak. Pewnie teraz pomyślicie, że nie macie takiej osoby, prawda? Owszem, macie. 
Wiele ludzi tego nie zauważa. Do niedawna należałam do tej grupy. Ale rozejrzyjcie się. Przyjaciel. Co fakt, to fakt. Nie każdy go posiada. Rodzeństwo- niekiedy złe relacje, bądź wiek nie pozwalają na rozmowę. Rodzice- najtrudniejszy przypadek i wątpię, żeby ktokolwiek z Was chciał wygadać się rodzicom. Chociażby dlatego, iż nie chce ich zamartwiać.
Jeśli już sobie uświadomicie, że potrzebujecie pomocy lub chcecie coś zmienić to gdzie jej szukać? Odpowiedź prosta. W internecie.
Wiele osób zapewnie się ze mną nie zgodzi. Przecież nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie monitora, to prawda. Ale czyż nie jest też prawdą, iż łatwiej powiedzieć o swoich problemach nieznajomemu? A dlaczego? Proste. Nigdy wcześniej nie zawiódł.
Jestem jedną z tym osób, która nie osądza. Śmiało, piszcie. Jestem tu dla was. Ja NA PRAWDĘ chcę pomóc. Nie jestem człowiekiem, który chce poznać historię Waszego życia, bo jest ciekawski. Nie. Chcę pomóc.
Najlepszym rozwiązaniem problemów jest rozmowa. To pierwszy krok do odnalezienia siebie. A oto pytanie dla Was: jak można żyć nie wiedząc kim się jest?
Jestem tu DLA WAS. Piszcie. 48579929


Queen of Soul

niedziela, 12 stycznia 2014

''Dobra'' wiadomość

Witam Was. Nie mam pojęcia kiedy ostatnio pisałam, ale mam zamiar znów to robić. Uświadomiłam sobie, że wielu osobom to pomaga, nawet jeśli ma mnie to wykończyć psychicznie.
Teraz czuje się o wiele lepiej, ale myślę, że jeśli mam pisać na tym blogu to będę musiała robić sobie kilku tygodniowe przerwy, żeby dojść do siebie. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy pisali do mnie pod moją nieobecność. Być może nawet niektórym z Was odpisałam, a jeśli nie to przepraszam. Jak już wspominałam wcześniej byłam w bardzo złym stanie psychicznym i weszłam na gg może z dwa razy.

***

Tym razem blog będzie trochę bardziej.. hmmm.. optymistyczny? Nie. Będzie inny, ale nie optymistyczny. Będę próbowała uświadomić Wam, że niektóre osoby robią z siebie totalnych idiotów, jesli myślą, że będę z nimi pisać po tym, jak żalą mi sie cały czas jakie to życie potrafi być okrutne, jak nienawidzą siebie, ale nic z tym nie robią. Żałosne. Rozumiem, każdy ma problemy. KAŻDY. Ale również kazdy powinien zdać sobie sprawe z tego, że jesli chce sie ich pozbyc to trzeba coś zrobić. To bardzo ciężka praca, lecz efekty są najlepszą nagrodą. Uwierzcie mi. Chcę Wam pomóc, ale to nie starczy, że ja chce.. w sumie to nie znaczy nic, liczy sie tylko to czy Wy chcecie. WY. To zależy tylko i wyłącznie od Was.
Jeszcze raz dziękuję, że jesteście. Specjalnie pozdrowienia dla '' Fuck'' kimkolwiek jest :)
Queen of Soul