poniedziałek, 9 września 2013

People help the people.

Ogólnie to dzisiaj sprawa miewa się tak: Jestem na siebie okropnie wściekła, bo nie przestrzegam moich zasad odnoście dziennej dawki kcal. Czy wy też tak macie, że zanim coś zjecie sprawdzacie, ile to ma kilokalorii? Jeśli tak to musicie wiedzieć, że to jest ''obsesja''. Dowiedziałam się o tym od M, (we wcześniejszych postach pisze kto to) która powiedziała, iż zaczyna się o mnie martwić. *Zdziwienie*
***
Dziś nie płakałam. Nie płakałam. NIE PŁAKAŁAM. Od kilku miesięcy ani razu mi się to nie zdarzyło. Nie płakałam, bo wiedziałam, że wejdę na bloga i znajdą się kolejne osoby takie jak ja. Wiedziałam również, że znajdą się ''hejterzy'', którzy piszą o mnie na innych stronkach, bo na mojej nie maja odwagi. Ale nie chodzi mi tu o nich. Chodzi mi o Was. Nie jesteście fanami. Dla mnie pojęcie fan jest po prostu dziwne. Jak można tak strasznie ubóstwiać drugiego człowieka, żeby nazywać się jego fanem? Jak ktoś może być lepszy? Nie rozumiem. Wy nie jesteście fanami, Wy jesteście ludźmi podobnymi do mnie. Może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale jesteśmy w pewnym sensie rodziną. Rodziną z podobnymi problemami. Dlatego dajcie sobie pomóc.
***
Podziękowania again. Jestem Wam bardzo wdzięczna, jak jeszcze nigdy za Wasze miłe komentarze. Jedna z osób spytała się mnie czy mam gg. Otóż nie miałam, lecz specjalnie dla tej jednej wyjątkowej osoby założyłam. Spytacie się czemu wyjątkowej? Moja odpowiedź jest prosta. Ona jako jedyna zaproponowała mi, żebyśmy popisały o naszych problemach. W pewnym sensie zaproponowała mi pomoc. Teraz pewnie myślicie, że jestem egoistką. Może i trochę, ale założyłam gg dla Was wszystkich. Ja nie chcę pomocy. Ja chcę pomóc Wam. Choć w jakiś sposób. Jeśli rozmowa ze mną przyczyni się choćby w 1% do Waszego życia będę szczęśliwa. S-Z-C-Z-Ę-Ś-L-I-W-A.
A więc oto moje gg 48579929. Możecie pisać o wszystkim: o problemach w domu, szkole, o przyjaciołach, o swoich chorobach o WSZYSTKIM. Gwarantuje Wam, że NIKOGO nie wyśmieję. Nikt oprócz mnie nie dowie się o czym pisaliśmy. Nikt. Odpiszę na wszystkie wiadomości. A jeśli jesteście aż tacy mądrzy, wspaniali i idealni to możecie nawet mnie hetować, bo jak wiadomo każdy hejter również ma swoje problemy.
Wiem, że nie jestem żadną znaną i specjalnie lubianą osobą, ale ja chcę Wam pomóc. A taki typowy ''fejm'' (za przeproszeniem) nawet by na Was nie spojrzał. Fejmy uważają się za lepszych od innych. A często jest tak, że nie mają nic w głowie.
Queen Of Soul

5 komentarzy:

  1. 48 kg... bardzo bym chciała tyle ważyć..
    Ludzie nie mowią mi że jestem gruba... ale ja się tak czuje... mam straszne nogi... straszne uda...
    Czy ze mną byś też porozmawiała na gg?

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękii , że założyłaś se gg , bo cię o to poprosiłam. A tak w ogóle ja nie jestem wyjątkowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 165 cm i ważę 43,7 kg. Jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam anoreksję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, pod tym postem nie będę Cię dołować wywodem psychologicznym ;_; Może byśmy popisały na GG, oczywiście, jeśli byś miała w ogóle siłę i ochotę ze mną pisać?
    (Jestem TAKA beznadziejna)
    /fuck

    OdpowiedzUsuń